Apogeum niepowodzeń

Chyba każdemu zdarzają się trudne dni, ale mam wrażenie, że mój dzień dzisiejszy to było po prostu apogeum niepowodzeń. Zapomniałam najważniejszych dokumentów zabrać do pracy. Nie dość tego, zadzwoniła do mnie pani adwokat, z którą byłam umówiona popołudniu oznajmiając mi, że będzie potrzebowała jeszcze jednego dokumentu, którego także nie miałam przy sobie. W pracy niewiele…