Rozwód z piekła rodem

Moja znajoma miała bardzo szczęśliwe małżeństwo, do momentu w którym nie dostała anonimowego telefonu, w którym ktoś powiedział, że mąż ją zdradza. Nie mogła z początku w to uwierzyć, myślała, że to tylko głupi żart, ale zaczęła baczniej się mu przyglądać. W końcu znalazła jednoznaczne dowody a jego zdradę. Przemyślała wszystko i poukładała w swojej głowie. Była wściekła na niego, w środku dnia wywaliła go za drzwi. Nawet nie starał się niczego tłumaczyć, wiedział, że jest na straconej pozycji. Karolina (bo tak ma na imię), miesiąc po wyrzuceniu męża za drzwi, poszła do kancelarii adwokackiej przygotować pozew rozwodowy. Nie miną tydzień a pozew został dostarczony do sądu. Mąż Karoliny, gdy dowiedział się, że wniosła rozwód z orzeczeniem o jego winie, wpadł w furie. Wyzywał ją od najgorszych a ona tylko wypchnęła go za drzwi. Po tym incydencie Karola poszła do kancelarii adwokackiej, aby przyspieszyć termin pozwu rozwodowego. Na sprawę rozwodową nie trzeba było długo czekać, sąd bez problemu przyznał racje Karolinie.  Jakby ktoś szukał skutecznego adwokata – polecam – http://www.laskowski.org.pl/