Szkoły muzyczne

Ostatnio zastanawiałam się nad temat zajęć dodatkowych. A jako że od małego mam do czynienia z muzyka i właściwie cała moja rodzina jest mocno umuzykalniona – postanowiłam sprawdzić temat szkół muzycznych dla dzieciaków. Może komuś z Was się przyda;) Mamy kilka opcji – po pierwsze standardowa szkoła muzyczna (ja do takiej chodziłam). Standardowa – czyli dużo zajęć, ale w różnych kierunkach – jak rytmika, wiedza o muzyce, gra na instrumencie, śpiewanie – ale też są egzaminy, konieczność realizowania programu  – który sobie ktoś wymyślił – itd. Kolejną możliwością jest Instytut Suzuki i Yamaha – czyli szkoły muzyczne oparte na metodach japońskich. Fajna sprawa – ale tutaj dzieci uczą się w swoim tempie – co oznacza, że w kwestii stricte muzycznych – nie wiele wynoszą z zajęć. To takie typowe umuzykalnianie – chyba, że weźmiemy się poważnie za naukę i będziemy pilnować – żeby dziecko ćwiczyło…