Siłownia

No i stało się – postanowiłam coś ze sobą zrobić, bo już patrzeć nie mogę na to moją oponkę na brzuchu i przeraża mnie fakt ubrania bikini – a przecież wakacje za pasem… Postanowiliśmy więc z mężem razem chodzić na siłownię i po pierwsze zgubić kilka zbędnych kilogramów, a po 2 – popracować nad kondycją;) bo z nią też nie najlepiej u nas…

W każdym razem mieliśmy zajęcia z trenerem personalnym, który zrobił nam analizę składu masy ciała i wyszło, że jesteśmy trochę starsi niż mówi nam o tym kalendarz i mamy też problem z nawodnieniem naszego organizmu. Tak więc – zaczynamy ćwiczyć 3 razy w tygodniu  i zmieniamy swoją dietę – żeby coś dla siebie pozytywnego zrobić:)

3majcie za nas kciuki;)