Wakacje

Jupi!!!! Właśnie nastał czas wakacji dla nas. (juz za parę dni, za dni parę… wezmę plecak swój i gitarę:))))) Tzn dzieci mają je już od ponad miesiąca, ale w końcu ja i mój mąż mamy urlop – aż 2 tygodnie;) i będziemy leżeć do góry brzuchem i wypoczywać;) ehhh – żartowałam. Nie lubię nie robić…

Siłownia

No i stało się – postanowiłam coś ze sobą zrobić, bo już patrzeć nie mogę na to moją oponkę na brzuchu i przeraża mnie fakt ubrania bikini – a przecież wakacje za pasem… Postanowiliśmy więc z mężem razem chodzić na siłownię i po pierwsze zgubić kilka zbędnych kilogramów, a po 2 – popracować nad kondycją;)…

Robi się pogoda

Ehhh – dawno mnie nie było, a to wszystko przez to zamieszanie z nowym domem. Okazuje się, że niby wprowadzaliśmy się na gotowe – ale właściwie przez 2 miesiące codziennie albo coś robiliśmy albo jeździliśmy dokupywać kolejne rzeczy i czas tak mijał… ale już w końcu mogę powiedzieć, że wszystko jest gotowe na tip-top i…

Przedszkole

Mieliście już okazję zaznajomić się z tematem przedszkola? Ja – z racji mojego dziecka – miałam okazję na własnej skórze doświadczyć „dobrej zmiany”. Zresztą nie tylko w temacie przedszkola jest niezłe zamieszanie – i to niestety odbija się na dzieciach…  co jest przykre… A co chodzi? Chodzi o to, że przez ustawę zapewniającą miejsce dla…

Planeta singli

Planeta singli – film, który mogę z czystym sumieniem polecić każdemu! W końcu pojawił się jakiś polski film – w dodatku komedia romantyczna – który potrafi rozśmieszyć mnie do łez… a ja już myślałam, że się skończyło polskie lekkie kino i już nic nowego dobrego nie powstanie… Poszliśmy z mężem do kina – bo zasłużyliśmy…

Polaków wieczorne rozmowy

Trudności w pracy zdarzają się każdemu. Mam jednak dziwne wrażenie, że u mnie ostatni tydzień był gorzej niż ciężki. Generalnie nic nie szło po mojej myśli, a mąż wcale nie ułatwiał sprawy. Sęk w tym, ze gdy jestem zmęczona nie mam ochoty dosłownie na nic. Nawet rozmowy sprawiają mi trudność. Tym razem mąż chciał koniecznie…

Apogeum niepowodzeń

Chyba każdemu zdarzają się trudne dni, ale mam wrażenie, że mój dzień dzisiejszy to było po prostu apogeum niepowodzeń. Zapomniałam najważniejszych dokumentów zabrać do pracy. Nie dość tego, zadzwoniła do mnie pani adwokat, z którą byłam umówiona popołudniu oznajmiając mi, że będzie potrzebowała jeszcze jednego dokumentu, którego także nie miałam przy sobie. W pracy niewiele…