Jasełka

No i mnie – jako mamę – spotkała piękna sprawa. Zostałam zaproszona na przedstawienie do przedszkola, O czym? Wiadomo – mamy grudzień, więc nic innego jak święta nie wchodzi w grę! Jasełka. Opowieść Wigilijna. Wspaniała sprawa. Nie dość że dzieciaki z przejęciem recytują te kilka swoich wersów, to jeszcze pięknie śpiewają kolędy:) I już przestałam się dziwić – że kiedyś moja mama płakała na moich przedstawieniach… łzy same lecą do oczu jak się patrzy na swojego brzdąca. Przepiękne uczucie;) Duma rozpiera, serce mięknie <3 A dzieci mają wspaniałą zabawę i do tego poznają historię Bożego Narodzenia. Uwielbiam ten okres świąteczny – jest jakoś milej i cieplej w sercach…

Jeszcze żeby trochę śniegu spadło, to już w ogóle człowiek poczułby się jak w bajce. Ale niestety – na razie nie zapowiada się. Kilka razy coś białego popruszyło, ale temperatura nie pozwalała na utrzymanie się białego puchu… No nic – reniferki będą musiały sobie poradzić z saniami Mikołaja bez śniegu..:P