Sąsiad – podsłuchuje;)

Ciekawostką naszego osiedla na pewno jest nasz sąsiad. Facet czasem jest denerwujący, ale w gruncie rzeczy dobry z niego człowiek. Wszystkim chce pomagać, tylko właśnie, nie zawsze zapyta czy ktoś chce. Często jest tak, że przysłuchuje się rozmowom ludzi i potem chce im pomóc. Ale jak nie do końca wie o co chodzi, to wychodzą śmieszne sytuacje. Tak było ostatnio jak mój mąż gadał z kolegą na ulicy przed domem. Następnego dnia sąsiad zaczepił go że może mu pomóc załatwić. Niestety jak zwykle nie wszystko dobrze usłyszał… Mąż rozmawiał z kolegą, że to kolega potrzebuje materiałów budowlanych. Chciał kupić płyty warstwowe i blachy trapezowe, ale nie mówili pełnych nazw produktów, bo obaj wiedzieli o czym mówią. Sąsiad zaś miał możliwość załatwić taniej zwykłą blachę i płyty ale drewnopodobne. Pośmiali się z tego niezrozumienia, a kolega przy pomocy męża znalazł dobrego sprzedawcę – pod tym adresem.  Podobno wybrali najlepsze;-) Chyba w Internecie znalazł takie informacje bo szukał danych o tym chyba ze 2 tygodnie….